Anna Maćkiewicz

ania mackiewicz1. Czym dla Ciebie jest fotografia?

Fotografowanie nieodłącznie wiąże się w moim przypadku z uwrażliwianiem ludzi na piękno otaczającego świata w każdym aspekcie i piękno ich samych, utrwalaniem zaznanych emocji, współodczuwaniem dobrych i pięknych spraw, ocaleniem od zapomnienia dawnych historii i wartości ludzkich. Dla tych, którzy zarzucą mi górnolotne frazesy albo banał, mam prostszą definicję: gdy trafi się ciekawy temat, po paru pierwszych kadrach zapominam, że boli mnie głowa, że mam wolną tylko godzinę, że jestem wściekle głodna, że przemoczyłam buty, że… Jednym słowem: przepadam!

2 i 3. Dlaczego zdecydowałeś się pójść do szkoły fotografii? Dlaczego TSF?

Zdecydował za mnie trochę przypadek. Od kilkunastu lat działam w nieco pokrewnej branży, moje zainteresowanie fotografią osiągnęło etap dociekania szczegółów technicznych i doszłam do wniosku, że przydałoby się jakieś studium roczne, czy kurs. Jednocześnie szukałam szkoleń Photoshop’a, niezbędnego narzędzia w mojej dotychczasowej pracy. Wśród ofert znalazłam również informację o konkursie organizowanym rokrocznie przez TSF. Słyszałam dobre opinie o kadrze szkoły. Chyba nawet nie liczyłam na stypendium, z tak niewielkim doświadczeniem… Chciałam przekonać się, czy w ogóle jakieś zdjęcie zostanie zauważone. No i tak się zaczęło. II miejsce w jednej z kategorii, kilka zdjęć zakwalifikowanych na wystawę. Dzięki tej pierwszej wygranej zdecydowałam, że jak już uczyć się, to na poważnie i wybrałam dwuletni tryb wieczorowy. Rok później było I miejsce i Grand Prix konkursu.
Każdemu amatorowi czy adeptowi sztuki fotograficznej mogę powiedzieć: Widzisz? Jednak można…
Nawet jeśli do końca nie wierzysz w swój talent, nie wahaj się spróbować. Wystarczy, że fotografujesz sercem, intuicją…

4. Co dała Ci nauka w szkole?

Hmmm… Dwie najwyższe wygrane w V edycji konkursu „Moje Pomorze” i ocenę celującą z portfolio;-)
A tak serio: to była praca od podstaw. Od elementarnych środków kontroli obrazu poprzez ćwiczenia w studio aż po techniki szlachetne – pasję dyrektora szkoły, pana Radosława Brzozowskiego. Ogromną inspiracją były dla mnie wykłady i projekcje związane z historią fotografii. Dzięki nim zawarłam wiele interesujących „znajomości” z wybitnymi postaciami światowej fotografii.
O kilka poziomów poprawiła się moja znajomość Photoshopa. Musiałabym wymienić w tym punkcie praktycznie każdego wykładowcę z nazwiska, bo każdy nauczył mnie czegoś wartościowego.
Wisienką na torcie był letni plener na Dolnym Śląsku, zorganizowany przez TSF – prawdziwa gratka dla amatorów starej architektury i nie tylko.

5. Jakie są Twoje fotograficzne plany na przyszłość?

Chciałabym pracować na własną markę, nie rezygnując na razie dotychczasowych działań zawodowych. Zdaję sobie sprawę, że rynek fotografii cyfrowej pęka w szwach od mniej lub bardziej zdolnych fotografujących, fotografów i fotografików. Wciąż zachwyca mnie różnorodność tematów i elastyczność środków, jakimi mogę przekazać swój punkt widzenia. Nie skupiam się na razie na konkretnym nurcie, próbuję znaleźć dla siebie miejsce i drogę. Naturalnie, myślę o takich działaniach, jak własne wystawy, być może jakaś publikacja, album – aczkolwiek bez dreszczu emocji towarzyszącego medialnej otoczce tego rodzaju osiągnięć. Innymi słowy – nie marzy mi się sława, co najwyżej uznanie paru fachowców, zadowolenie klientów, i to, co jest dla mnie istotą fotografii: współodczuwanie emocji w odbiorze obrazu.
A działania komercyjne? Sprawdzam się na wielu płaszczyznach: bliska jest mi fotografia portretowa i rodzinna, doskonale czuję się w modzie (również aranżacyjnie), lubię spokój i skupienie przy martwych naturach i krajobrazie, mam ogromną radość z „łapania momentów” w reportażu. Uff! Ja lubię każdy rodzaj zdjęć, który porusza moją wyobraźnię i zaspokaja zmysł estetyki. I tego będę się trzymać w najbliższej przyszłości…

6. Jakie są Twoje dotychczasowe osiągnięcia ? ( konkursy , wystawy , publikacje itp).

O wyróżnieniach i nagrodach w konkursach „Moje Pomorze” organizowanych przez TSF już wspominałam – wiązały się z nimi oczywiście wystawy pokonkursowe.
Obecnie moje fotografie dokumentalne prezentowane są na wystawie słuchaczy pracowni dokumentu i reportażu TSF w Bibliotece Oliwskiej w Gdańsku. W dalszych planach jest wystawa prac uczestników tegorocznego pleneru na Dolnym Śląsku na zamku Książ. Wszystko najlepsze jeszcze przede mną :-)

 

Strona internetowa: www.niecoinaczej.pl/

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current day month ye@r *